Lodowiec Stubai
Lodowiec Stubai o powierzchni 12 km2 jest największym całorocznym ośrodkiem sportów zimowych w Austrii. Dzięki wysokościom od 1.750 do 3.200 m zapewnia śnieg od października do lipca.
Łatwy dojazd prowadzi z północy od Innsbrucka autostradą Brennerautobahn do zjazdu na Schönberg, potem przez 30 km drogą krajową Stubaier Bundesstraße do dolnej stacji Mutterberg.
24 nowoczesne urządzenia błyskawicznie wwożą miłośników sportów zimowych do królestwa trzytysięczników. 5 kolejek gondolkowych, 3 6-osobowe wyciągi krzesełkowe, 1 4-osobowy wyciag krzesełkowy, 3 podwójne krzesełka oraz 9 orczyków i wyciągów do cwiczeń czeka na narciarzy.
Lodowiec Stubai oferuje 110 km tras na wszelkie umiejętności: od łatwych, szerokich tras dla początkujących po trudne odcinki z muldami i nartostrady. Dodatkowo w ofercie znajdziecie funpark dla snowboardzistów, dwie stałe trasy z pomiarem czasu, trasę z pomiarem prędkości, tor do zjadów na dmuchanych pontonach, 4,5 km trasę biegową i lodową wieżę do wspinaczki.
Na przerwę z posiłkiem warto wpaść do jednego z lokali gastronomicznych - do wyboru są proste podwieczorki i dania kuchni międzynarodowej. W restauracjach samoobsługowych, czyli np. Jochdohle, “fruwającej” restauracji na 3.150 m, i restauracji z obsługą “Zur Goldenen Gams”, gospodarze zadbają o porcję energii. W barze pod parasolem “Eissee”, przy górnej stacji kolejki Gamsgarten, odbywają się fantastyczne imprezy po nartach.
W wyjątkowym klubie narciarskim Myszki Miki dzieci od 4 roku życia poprzez zabawę mogą się uczyć jazdy na nartach pod okiem wykwalifikowanych instruktorów. Dzięki temu rodzice mogą swobodnie szusować na stokach, gdy dzieci miło spędzają czas w klubie narciarskim Myszki Miki.
admin :: października.03.2007 :: Ośrodki narciarskie :: 9 Comments »
9 Responses to “Lodowiec Stubai”
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
rewelka, wracam z rodziną w maju!!!
Byliśmy tam w grudniu 2006 przez przypadek, bo biuro zaproponowało nam z powodu braku śniegu we Włoszech wyjazd właśnie na lodowiec Stubai.Było cudownie! Swietne warunki, piękne trasy a do tego mieliśmy wprost wymarzoną pogodę! przez 7 dni bezchmurne niebo i piękne słońce!Coś wspaniałego!.Gorąco polecam hotel Stubaierhof 4*w miejscowości Fulmpmest oraz lodowiec Stubai.
trasy dobrze orzygotowane, ale płaskie.
>bary - typu dawnego baru Praha - bez nastroju,
>polecamy jedynie bar przy Mittelstation Fernau,
>gitara na ścianie i miły nastrój (jeśli nie zagłuszają cię
>Niemcy)
Tras jest pełno są dobrze przygotowane najlepiej kupić super skipass w tym roku kosztował około 180 euro w tym są darmowe przejazdy autobusem , baseny i wszystkie wyciągi w okolicy jest to dobre rozwiązanie z powodu trafiającej się złej pogody ”czasami” na stubaier gletscherbahn wtedy można pojechać sobie na szlik. Kolacja z napiwkiem kosztuje w knajpie około 30 euro
Stubaier Gletcher jest super.Byliśmy na Stubaitalu niedawno mieszkalismy w miejscowości Trins trochę dalej od Stubaiera.Uznaliśmy że lodowiec jest super.Są tam szerokie trasy i można się wyjezdzić.Bylismy na lodowcu 1 tydzień naprawdę doznalismy szoku jak byliśmy na samej górze.Wszystkie stoki są dobrze zagospodarowane.Polecamy przyjazd do Austrii na lodowiec (stubaital).
Na Stubaiu byłam w zeszłym roku ze znajomymi. Bawiliśmy się świetnie. Po jeździe na nartach lądowaliśmy w okrąglaczku. Mieliśmy tam być tylko 3 dni, ale wszystko przedłużyło się o jeden dzień. Było supeeer, ale… ja złamałam nartę pierwszego dnia, a mojej znajomej pękł but. Mimo to mamy wspaniałe wspomnienia - lepsze aniżeli z Pitztalu. polecam wszystkim - nie jest tak drogo, a świetnie!
Racja szczególnie w miesiącach już “cieplejszych” to doskonały pomysł na wspaniałe zjazdy. Byłem i Styczniu ale żle trafiłem z pogodą.Oddają za niewykorzystane Karnety z powodu pogody,ale nie pieniądze tylko karnety do wykorzystania przez następny rok. Polecam
Jak tam bylem na poczatku wrzesnia to bylo tam tyle sniegu że moglem tunele robic a w Polsce nie dalo sie jezdze tam co roku jest tam zaczepiscie
Była m tam w kwietniu 2003 r. i było zajebiście niegdzie mi sie tak nie jeździło jak tam. musze tam jeszcze kiedyś jechać.